Przejdź do treści
ZatrzymajZegar.pl
Krotoszyn

Cześć, jestem Pyrek!

Mam jedenaście lat i dziesięć z nich spędziłem tutaj

to już 10 lat w schronisku

Nawet jeśli nie możesz mnie adoptować, możesz mi pomóc:

albo zostaw mi słowo otuchy ↓

Moja historia

To nie jest szczęśliwa matematyka.

Większość mojego życia minęła tutaj, między boksami a biurem, między miską a smyczą. Trafiłem tu jako młody pies. Hałas mnie przerastał. Szczekanie, kroki na betonie, otwierane drzwi, wózki z karmą. Po kilku tygodniach pracownicy zauważyli, że w boksie się duszę. Przenieśli mnie do biura i tam zostałem na lata. Wiele psów przyszło i wyszło. Niektóre po tygodniu, inne po miesiącu. Patrzyłem, jak idą do swoich nowych domów i cieszyłem się dla nich. Ale moja smycz wciąż wisiała na tym samym haku.

Jaki jestem

Jestem mały, ale nie cichy. Kiedy moi opiekunowie wracają z lunchu, podnoszę głowę i merdam ogonem tak, że całe biuro to widzi. Kiedy ktoś sięga po przysmak, jestem już przy nogach, zanim zdąży wyjąć rękę z kieszeni. Kiedy ktoś usiądzie na podłodze, podchodzę i opieram się o niego całym swoim ciałem, jakbym chciał powiedzieć “zostań trochę dłużej”.

Mam też swoje strachy. Nowych ludzi czasem traktuję ostrożnie, zwłaszcza mężczyzn. Długo trwało, zanim zaufałem Miłoszowi, jednemu z wolontariuszy. Teraz wiem, że nie każdy duży głos oznacza coś złego. Niektóre głosy są spokojne. Tych szukam. Z innymi psami bywa różnie. Z samcami się nie dogaduję, nie udawajmy, że jest inaczej. Ze spokojną, stabilną suczką to inna historia. W mieszkaniu jestem czysty, nie załatwiam się w środku. Mam swoje nawyki.

Lubię ciepło. Kiedy ktoś owinie mnie kocem, zamykam oczy i robię się bardzo, bardzo malutki. Wtedy czuję się jak prawdziwy pies, taki, który ma swój dom.

Mój wymarzony dom

Nie marzę o ogrodach ani o długich biegach. Marzę o przedpokoju, w którym czeka moja smycz. O kuchni, w której pachnie obiadem. O fotelu, na którym wieczorem mogę się zwinąć i posłuchać, jak mój człowiek oddycha. Najlepiej dogaduję się z kobietami i ze spokojnymi mężczyznami. Pasuję do osoby, która lubi swój własny rytm i nie szuka psa-zabawki. Jeśli masz psa, niech to będzie zrównoważona suczka.

Mam jedenaście lat. Wiem, co to ma znaczyć w schroniskowej arytmetyce. Ale nie czuję się stary.

Mam jeszcze sporo siły i mnóstwo wieczorów do przeżycia z kimś, kto wraca do domu.

Może z Tobą? ↓ Napisz do schroniska

Więcej zdjęć

Trochę o mnie

Wiek
11 lat
Rasa
Mieszaniec
Wielkość
Mały
Płeć
Samiec
W schronisku
10 lat

Schronisko

Nazwa
TOZ Krotoszyn
Adres
ul. Ceglarska 11, 63-700 Krotoszyn
Telefon
+48 660 662 191 +48 660 662 171 pn-pt 10:00-15:00

Wielkopolskie Krotoszyn TOZ Krotoszyn

To jest moja największa prośba

Zatrzymaj mój zegar

Napisz do schroniska. Może to Ty będziesz moim nowym człowiekiem?

Wiadomość trafia bezpośrednio do schroniska. Bez pośredników.

Wysyłając formularz, zgadzasz się na przetwarzanie danych w celu kontaktu ze schroniskiem. Polityka prywatności

Zostaw mu 1 zdanie. Zajmie Ci 30 sekund.

Każdy głos sprawia, że Pyrek staje się widoczny. Opiekunka w schronisku czyta każdy komentarz, kiedy są razem na spacerze.

Pokaż mu, że nie jest sam ↓

Pyrek, nie jesteś sam!

Już 0 osoby trzymają za Ciebie kciuki

Jolanta · Pforzheim · 2 dni temu

"Pyreczku kochany miałam okazję cię poznać gdy przyjechałam po naszą Mimi. Pozdrawiam cię słonko i mam nadzieję że w końcu odnajdzie ciebie twój człowiek."

LESZEK · Hel · 3 dni temu

"Pyrek trzymaj się! Wierzę, że się uda :)"

30 sekund. Opiekunka przeczyta każdy komentarz na spacerze.

Te pieski też czekają

Poznaj kogoś jeszcze. Każdy z nich ma swoją historię.